Minionej doby badania potwierdzono 589 zakażeń koronawirusem, w tym 66 ponownych. Nie zmarł żaden pacjent z COVID-19 – przekazało Ministerstwo Zdrowia. Tydzień temu, 18 lipca MZ informowało o 319 zakażeniach. To wzrost o 85 proc.

Tydzień temu, 18 lipca, badania potwierdziły 319 zakażeń koronawirusem, w tym 62 ponownych. Wówczas również nie zmarł żaden pacjent z COVID-19.

Minionej doby wykonano 2981 testów. Łącznie od 4 marca 2020 r., gdy wykryto w Polsce pierwsze zakażenie SARS-CoV-2, potwierdzono 6 049 640 przypadków. Z tego 94 601 ponownych. Zmarło 116 510 osób z COVID-19.

Od 16 maja stan epidemii został zastąpiony stanem zagrożenia epidemicznego, który obowiązywał z kolei od 20 marca 2020 r.
Wiceminister: Szczyt fali zachorowań w połowie sierpnia

– Obecnie notujemy wzrost zakażeń koronawirusem o około 60 proc – powiedział w niedzielę w Polsat News wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. Zaznaczył też, że co trzeci wykonywany test jest pozytywny.
Kraska przekazał, że ten wzrost spowodował większą liczbę hospitalizacji. – Mamy obecnie ponad 1500 zajętych łózek. Letnie prognozy zwyczajowo są mniejsze. Ale odmiany BA.4 i BA.5 mimo wszystko powodują wzrost zachorowań – poinformował wiceminister.

– Obecnie współczynnik reprodukcji wirusa wynosi 1,45 – przekazał. Dodał, że w drugiej połowie sierpnia będzie szczyt letniej fali zachorowań na COVID-19. – Niestety, prognozy długoterminowe pokazują, że sytuacja może być trudniejsza na jesień – poinformował Waldemar Kraska.

Wiceminister powiedział, że obecnie walka z koronawirusem koncentruje się na leczeniu szpitalnym. – Od wyników i liczb tutaj osiąganych uzależniamy następne kroki – przekazał. Kraska dodał, że robocza granica, po przekroczeniu której będą rozważane dalsze działania, to 5 tys. hospitalizowanych.

źródło: interia.pl