Związek pielęgniarek i położnych zapytał ministra zdrowia o obowiązkowe szczepienia przeciwko COVID-19 dla medyków i ewentualne kary. W odpowiedzi z Ministerstwa Zdrowia pojawia się kwota od 5 do 10 tys. zł – ale nie od pracodawcy, a od sanepidu.
Kary za brak obowiązkowych szczepień przeciwko COVID-19

Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych skierował do Ministerstwa Zdrowia pytania w sprawie obowiązkowych szczepień przeciwko COVID-19. Medycy, ale też pracownicy szpitali, aptek oraz studenci kierunków medycznych mają czas do 1 marca na pełne zaszczepienie.

11 lutego OZZPiP otrzymało odpowiedź z Ministerstwa Zdrowia podpisaną przez wiceministra zdrowia Piotra Brombera. Na końcu tekstu załączamy treść pisma.

Wskazano, powołując się na odpowiednie punkty ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, że kto nie stosuje się do nakazów wymienionych w rozporządzeniu do wspomnianej ustawy, “podlega karze pieniężnej w wysokości od 5 tys. zł do 10 tys. zł”. Stosownie do normy zawartej w art. 48a ust. 1 pkt 5 ustawy wskazać należy, że wynika z niej, iż kto w stanie epidemii nie stosuje się do obowiązku, o którym mowa w art. 46 ust. 4 pkt 7 ustawy, tj. ustanowionego w ww. rozporządzeniu obowiązku szczepienia ochronnego przeciwko COVID-19, podlega karze pieniężnej w wysokości od 5000 zł do 10 000 zł”

– Ponadto przepisy ww. rozdziału precyzują także, że kary pieniężne w powyższym zakresie wymierza, w drodze decyzji administracyjnej, państwowy powiatowy inspektor sanitarny i państwowy graniczny inspektor sanitarny – czytamy w piśmie.

– Jednocześnie uprzejmie informuję, że Minister Zdrowia nie jest właściwy do oceny zasadności stosowania przez pracodawcę wobec pracownika sankcji określonych w ustawie z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy – dodano.
Weryfikacja szczepień nie jest jedynym sposobem spełnienia przepisów bhp

W piśmie z Ministerstwa Zdrowia podkreślono, że jak wynika z kodeksu pracy, “pracodawca ponosi odpowiedzialność za stan bezpieczeństwa i higieny pracy w zakładzie pracy”, co przekłada się na “nadrzędny obowiązek pracodawcy” w postaci “ochrony zdrowia i życia pracowników przez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy przy odpowiednim wykorzystaniu osiągnięć nauki i techniki”.

Wymieniono tu m.in. ochronę zdrowia grup, które mogą być szczególnie narażone na zagrożenia, w tym kobiety w ciąży i niepełnosprawnych.

Po stronie pracodawcy leży również – jak czytamy – m.in. “ocena ryzyka związanego z wykonywaną pracą oraz stosowanie niezbędnych środków profilaktycznych zmniejszających to ryzyko, ograniczanie występowania w środowisku pracy czynników szkodliwych dla zdrowia lub uciążliwych, zapobieganie chorobom zawodowym, a także ponoszenie kosztów profilaktycznej opieki zdrowotnej”.

Równocześnie w dokumencie zwrócono uwagę, że “weryfikacja szczepień pracowników przeciwko COVID-19 lub wymaganie od pracownika wykonania testu diagnostycznego nie jest jedynym sposobem zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy w celu realizacji przez pracodawcę obowiązku chronienia zdrowia i życia pracowników”.
Stan prawny nie pozwala pracodawcy na samodzielną weryfikację szczepień, ale…

W piśmie do OZZPiP potwierdzono, że “w obecnym stanie prawnym pracodawca nie ma upoważnienia do samodzielnej weryfikacji stanu zdrowia pracowników”.

Dodano jednak, że “może kierować pracowników na badania lekarskie (wstępne, okresowe i kontrolne) przeprowadzane w ramach profilaktycznej opieki zdrowotnej nad pracownikami”.

Jest też przypomnienie, że kompetencje w zakresie oceny zdrowia pracowników i pracy w danym miejscu na określonym stanowisku ma służba medycyny pracy. Z kolei po stronie pracodawcy leży dopilnowanie – w miarę możliwości – by koronawirus nie rozprzestrzeniał się w miejscu pracy, w tym, jak zaznacza minister, poprzez “właściwą organizację pracy”.

Na końcu jeszcze raz jest odniesienie do pytań dotyczących konsekwencji wobec niezaszczepionych pracowników. – Sprawy te pozostają poza zakresem działalności Ministra Zdrowia, a również obowiązujące przepisy szczególne nie upoważniają Ministra Zdrowia do wprowadzenia takich regulacji z uwagi na ogłoszony stan epidemii. A zatem aktualne w tym zakresie jak również wskazano też powyżej, pozostają regulacje zawarte w Kodeksie pracy, w szczególności wskazujące na prawa i obowiązki pracodawców i pracowników, oraz regulacje właściwe w zakresie umów i form pracy osób zatrudnionych na innej podstawie niż umowa o pracę – czytamy.

źródło: rynek zdrowia.pl