Według danych Narodowego Funduszu Zdrowia, w Polsce w 2018 r. na cukrzycę chorowało 2,9 mln dorosłych (9,1 proc. populacji dorosłych ogółem). W ostatnich kilku latach notuje się jednak wzrost liczby nowo zdiagnozowanych przypadków cukrzycy typu 2 rocznie. Rok 2019 przyniósł wiele zmian, które pozwalają lepiej leczyć i kontrolować cukrzycę. Szczególnie refundacja flozyn to przełom, na który chorzy czekali od wielu lat.

Flozyny to leki, które obniżają ryzyko wystąpienia powikłań sercowo-naczyniowych, takich jak choroba niedokrwienna serca, niewydolność serca czy przewlekła niewydolność nerek o ok. 30 proc., a udaru mózgu nawet o 40 proc. Dr n. med. Jakub Gierczyński, ekspert systemu ochrony zdrowia, podkreśla, że leczeni flozynami chorzy na cukrzycę mają szansę uniknąć powikłań sercowo-naczyniowych, a przez to związanych z nimi licznych hospitalizacji. „Według informacji NFZ, liczba hospitalizacji z rozpoznaniem cukrzycy w 2018 r. wyniosła 354 tys., a hospitalizowanych było 279 tys. dorosłych pacjentów. Uznaje się, że w przebiegu prawidłowo prowadzonej i wyrównanej cukrzycy chorzy powinni być rzadko hospitalizowani z jej powodu, a większość świadczeń powinna być realizowana na poziomie POZ i AOS” — wskazuje dr Gierczyński.

Jerzy Magiera, założyciel i administrator portalu mojacukrzyca.org, przypomina, że pacjent z cukrzycą żyje przeciętnie o 6 lat krócej niż średnia w populacji, a w przypadku wystąpienia zawału lub udaru nawet 12 lat krócej niż osoba bez cukrzycy. „Ponad połowa zgonów u osób z cukrzycą jest spowodowana przyczynami sercowo-naczyniowymi. Chociaż obniżenie wartości glikemii jest nadal bardzo ważne w cukrzycy, to redukcja ryzyka sercowo-naczyniowego jest uznawana za jeden z najistotniejszych celów leczenia. Flozyny w badaniach klinicznych wykazały wyraźny wpływ na obniżenie tego ryzyka” — zaznaczył Jerzy Magiera.

źródło: pulsmedycyny.pl